środa, 6 grudnia 2017

Przez Dzwonkówkę i Przysłop na Prehybę





     Ostatnio jakoś dziwnie plotą się dni. Jednego dnia świat daje mi mnóstwo energii, radość buzuje we mnie niczym gejzer, chce mi się wszystko i nawet gdy jest ponuro za oknem ja mam słońce w sobie.

niedziela, 22 października 2017

Wschód czy zachód słońca ???

    


     Różne wybory musimy dokonywać w życiu.... w temacie słońca nic nie musimy, ale możemy..... 
     Oczywista jest kwestia wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętem Wielkiej Nocy i wybór drogi z Kuźnic na Halę Gąsienicową Doliną Jaworzynki bardziej niż przez Boczań.
     Dla mnie taką opcją jest także wyższość wschodu słońca nad zachodem. 

poniedziałek, 2 października 2017

Bieszczady moja trudna miłości







      Wszyscy zachwalają Bieszczady, że takie odludne, niesamowite, że tylko tam jeszcze są prawdziwi włóczykije, wagabundowie i nie masz nic piękniejszego ponad te góry .......hmmm pojadę, zobaczę :)

niedziela, 17 września 2017

Osturnia, dlaczego warto o niej coś więcej wiedzieć...

    


    Mówiłam wielokrotnie, że nie lubię miast. Chociaż pół mojego życia mieszkałam w Krakowie nie chciałabym wrócić do niego, ani żadnej innej dużej metropolii. 

poniedziałek, 11 września 2017

Koprowy muzycznie zapętlony





     Miewam tak nieraz, że idąc w góry, albo przed siebie zapętla mi się w głowie melodia i wszystko co widzę, czuję tego dnia ma w sobie muzyczne tło. Czasami jest to Gutek, który śpiewa o kobiecie, która nie pachnie miętową maścią i boi się miłości. Innym razem Fink ze swoją doskonałą ciemnością (Perfect Darkness) a wczoraj Thomas Feiner śpiewający Beautiful Blue.

niedziela, 3 września 2017